W34 Moje telekomunikacyjne przemyślenia
Księga gości
- czytaj
- dopisz

Archiwum
2007
październik
2006
listopad
czerwiec
2005
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2004
listopad
październik
sierpień
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


Zaklęcie

Provisioning2007-10-14 12:14:10

Słowo "provisioning" to w kręgach menadżerów świata IT kolejne modne słowo, kolejne zaklęcie, słowo wytrych, słowo które można użyć nie rozumiejąc a po wypowiedzeniu którego 70% słuchaczy uważa mówcę za geniusza a tylko 10% za głupca. Wcześniej używane w tym kontekście słowa to: systemy otwarte, klasa bezpieczeństwa C2, platforma, konwergencja. Ale ponieważ osobiście uważam, że słowa mają znaczenie, spróbuję się z tym słowem zmierzyć i odkryć jego właściwe znaczenie aby go właściwie używać.


Wikipedia opisuje to tak: http://en.wikipedia.org/wiki/Provisioning ale takie rozbudowane rozważania nie pasują do mojego FIKI słownika więc muszę popracować samemu.

Oto co mi wyszło:


Provisioning – uczynienie usługi telekomunikacyjnej dostępną, czyli całość działań pomiędzy podpisaniem umowy z abonentem a chwilą, w której cieszy się on dostępną usługą i ma możliwość za nią zapłacić.

Nie jest źle! Może dopracuje się lepszej definicji ale na dziś taka musi wystarczyć.

A co to jest całość działań? Spróbujmy wyliczyć co się dzieje w telekomie, gdy potencjalny abonent staje się abonentem czyli jakoś zawiera umowę.


  1. zawsze dane z CRM muszą trafić do systemu bilingoweg, bo naliczanie jest najważniejsze;
  2. czasem technicy muszą iść w teren, coś sprawdzić, coś podłączyć, coś uruchomić per-abonnet;
  3. czasem abonentowi należy coś dostarczyć: urządzenie (telefon, modem, terminal, SetTopBox'a); jakiś list powitalny w stylu "cieszymy się, że zostałeś abonentem naszej usługi, dołożymy starań..., jakąś instrukcje osługi, użytkowania, może jakiś sofcik lub driver jeżeli usługa jest realizowana na PeCecie.
  4. na pewno na urządzeniach realizujących usługę należy otworzyć dostęp dla tego abonenta, na centrali ustawić numer, przypisać do portu (o ile jest port), powiązać to z danymi w systemie bilingowym i z CRM

Jest więc co robić, a specyfika usług (uruchomienie telefonu komórkowego, neostrady na linii TP, albo łącza 100Base-T w sieci trzepakowej) powoduje, że w powyższym wyliczeniu pewne są tylko dwie rzeczy: dopisanie do systemu bilingowego i skonfigurowanie urządzeń.

skomentuj (0)


12006-11-29 18:25:56

1

skomentuj (1)


Rynki telekomunikacyjne2006-06-06 20:45:12

#1. Nie jest sprzeczny z liberalizmem gospodarczym pogląd, że przywatyzacja telekomów powinna być robiona równocześnie ze sprzeczną z liberalizmem regulacją rynku. Zrobiono tak w USA, Wielkiej Brytani, Niemczech, Dani. U nas zrobiono inaczej - sprywatyzowano TP celowo (bo było to elementem umowy prywatyzacyjnej) i skutecznie paraliżując urząd regulatora (MŁ, URT, URTiP, UKE), który przez lata udawał, że reguluje. Takie podejście było de facto sprzedaniem polskiego rynku, na którym od 2001 do 2006 Francuzi praktycznie robili co chcieli. Liczba dokumentów publikowanych na serwisie UKE pozwala mi wierzyć, że to już historia.

#2. Skoro rynku telekomunikacyjne podlegają regulacji (a przynajmniej są badane, aby wiedzieć czy należy regulować) to warto wiedzieć jakie te rynki są. W tym rozporządzeniu pan minister definiuje.





ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 25 października 2004 r.

w sprawie określenia rynków właściwych podlegających analizie przez
Prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty

(Dz. U. z dnia 10 listopada 2004 r.)

 

Na podstawie art. 22
ust. 1 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171,
poz. 1800) zarządza się, co następuje:

 

§ 1. W zakresie rynków detalicznych określa się następujące
rynki właściwe:

  1)  świadczenie usługi przyłączenia do stacjonarnej
publicznej sieci telefonicznej i utrzymania w gotowości do świadczenia usług
telekomunikacyjnych dla konsumentów;

  2)  świadczenie usługi przyłączenia do stacjonarnej
publicznej sieci telefonicznej i utrzymania w gotowości do świadczenia usług
telekomunikacyjnych dla użytkowników końcowych, z wyłączeniem konsumentów;

  3)  świadczenie usługi krajowych połączeń
telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla konsumentów;

  4)  świadczenie usługi międzynarodowych połączeń
telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla konsumentów;

  5)  świadczenie usługi krajowych połączeń
telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla użytkowników
końcowych, z wyłączeniem konsumentów;

  6)  świadczenie usługi międzynarodowych połączeń
telefonicznych w stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla użytkowników
końcowych, z wyłączeniem konsumentów;

  7)  świadczenie usługi zapewnienia części lub całości
minimalnego zestawu łączy dzierżawionych o przepływnościach do 2 Mbit/s włącznie.

 

§ 2. W zakresie wyrobów i usług telekomunikacyjnych koniecznych
dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych do świadczenia usług na rzecz użytkowników
końcowych określa się następujące rynki właściwe:

  1)  świadczenie usługi rozpoczynania połączeń w
stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej;

  2)  świadczenie usługi zakańczania połączeń w
poszczególnych stacjonarnych publicznych sieciach telefonicznych;

  3)  świadczenie usługi tranzytu połączeń w
stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej;

  4)  świadczenie usługi dostępu do lokalnej pętli i
podpętli abonenckiej (łącznie z dostępem współdzielonym) realizowanego za
pomocą pary przewodów metalowych w celu świadczenia usług szerokopasmowych i
głosowych;

  5)  świadczenie usługi dostępu szerokopasmowego, w
tym usługi szerokopasmowej transmisji danych, z wyłączeniem usług, o których
mowa w pkt 4 i 11;

  6)  świadczenie usługi dzierżawy odcinków zakończeń
łączy;

  7)  świadczenie usługi dzierżawy odcinków łączy
niebędących zakończeniami łączy;

  8)  świadczenie usługi dostępu i rozpoczynania połączeń
w ruchomych publicznych sieciach telefonicznych;

  9)  świadczenie usługi zakańczania połączeń głosowych
w poszczególnych ruchomych publicznych sieciach telefonicznych;

  10) świadczenie usługi roamingu międzynarodowego w
ruchomych publicznych sieciach telefonicznych;

  11) świadczenie usługi transmisji programów
radiofonicznych lub telewizyjnych w celu dostarczania treści radiofonicznych
lub telewizyjnych użytkownikom końcowym.

 

§ 3. Rynki, o których mowa w § 1 i § 2 pkt 1, 3-8, 10 i 11,
określa się jako rynki krajowe.

 

§ 4. Rynki, o których mowa w § 2 pkt 2 i 9, określa się jako
rynki zgodne z obszarem sieci, w której następuje zakończenie połączenia.

 

§ 5. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia
ogłoszenia.

skomentuj (0)


Klasy mobilności usług wg. grupy 16 ITU-T2005-09-21 09:12:51

Przy analizie sposobu świadczenia współczesnych usług telekomunikacyjnych dobrze jest wykorzystywać pojęcia zaproponowane przez fachowców z ITU-T:

  • Mobilność terminalu - pomimo zmiany położenia umożliwia wymianę informacji.
  • Mobilność użytkownika - użytkownik jest stale rozpoznawany przez sieć pomio iż uzyskuje dostęp poprzez różne terminale albo te same terminale ale przyłączane do sieci w różny sposób.
  • Mobilność usługi - użytkownik ma dostęp do wykupionej usługi niezależnie od swojego położenia oraz umiejscowienia terminalu.

Przy czym mobilność można osiągać poprzez

  • mobilność powszechna (seamless mobility) - pomimo zmiany położenia użytkownika i terminalu a więc przy zmianie punktu dostępu do sieci sesja transmisji nie jest przerywana;
  • mobilność nomadyczną (nomadic mobility) - gdy zmiana położenia terminala i użytkownika powoduje konieczność ponownego zawiązania sesji, a czasem i zalogowania się.

A gdybym był nomadą to jak ważne by było dla mnie posiadanie terminala z pełną mobilnością usługi?

skomentuj (0)


Ile kosztuje łącze dla onet'u2005-08-12 22:44:57

Coś mnie wzięło na kolejne obliczenia, przy czym nie tyle chodziło mi o pieniadze co o grubości rur w polskim Intrrnecie. Oto co wyszło.

1. Przepustowość łącza

Na początek muszę oszacować przepływność łącza i zrobię to z pewnym luzem i polotem, bo dokładnie liczyć mi się nie chce. Zrobię to dla znanych mi polskich przypadków nie myśląc nawet o rzeczywistości amerykańskiej.

No to do dzieła:

  • Załóżmy że strona główna portalu jest odwiedzana codziennie 10 mln razy (Wiem, że onet.pl ma więcej, a gazeta.pl nieco mniej, ale niech będzie to 10 mln);
  • to oznacza, że strona główna jest ładowana średnio
    10 mln razy na dobę / 24 godziny / 60mint / 60 sekund = 120 razy na sekundę;
  • ale stosując prawo Erlanga można przyjąć, że w szczycie wielkość ta jest 4 razy większa a więc powiedzmy 500 razy na sekundę. Zapamiętajmy tą liczbę.
  • Średnia pojemność strona głównej w portalu to około 250KB (ciekawe, bo nie tak dawno onet.pl się chwalił, że 30KB) a więc...
  • w szczycie aby przenieść ruch wytworzony przez samą stronę główną łącze potrzebuje przepływność rzędu
    500 razy na sekundę *  200 KB * 8 bitów na bajt = 800 Mb/s
    czyli 1Gb/s jak nic!

Muszę przyznać, że nieco zaimponowała mi ta liczba. Spodziewałem się czegoś koło 100Mb/s a tu lekko licząc rząd więcej.

A gdzie inne strony? A gdzie inne serwisy? a gdzie ssanie plików (tym się portale nie zajmują i widać, że uciekają od tego). Nie widzę abym się pomylił ale wydaje mi się, że tego ruchu może być znacznie więcej.

A więc STM-1 a nawet STM-3 nie wystarczy i muszą albo kombinować z jakimś GE do jednych operatorów i łączami STM-16 do innych.

2. Słowo o pieniądzach

Do niedawna Tepsa sprzedawała TPnet w hurcie, dla operatorów po 1000zł za Mb/s i cena ta będąc totalnym zdzierstwem była jednocześnie twardą rzeczywistością. Wszyscy psioczyli, chcieli strajkować, onet.pl odgrażał się, że dla abonentów TPnet portal będzie bez grafiki ale Tepsa do cwany gracz i polityką selektywnych upustów dla grzecznych (dziel i rządź) uchroniła się przez akcjami protestacyjnymi nie dopuszczając jednocześnie do erozji cen i stanowczej ingerencji urzędników z UOKIK i URTIP.

Dziś jest nieco taniej, powiedzmy, że po 500zł za Mb/s przy czym portale mogą mieć nawet 50% taniej z racji niesymetrycznego wykorzystania łącz.

Ale TPnet to jedno a inni operatorzy to drugie. Oczywiście zawsze pozostaje do dyskusji kto komu powinien płacić: czy operator treści operatorowi szkieletu i dostępu czy też operator dostępu operatorowi treści (modne słowo "content"). Wypowiedzi dyr. Trzewika albo dyr. Sowy w TP S.A. przypominają w tej dziedzinie wypowiedzi prezydenta Putina ale faktem jest, że często operator portalu musi za łącza płacić. Ile? Powiedzmy, że cena 100zł za 1Mb/s to dobre przybliżenie.

Powiedzmy, że TPnet to 1/3 ruchu, reszta świata płatna to druga 1/3 ruchu a reszta w darmowym peeringu. Co nam wyszło?

(250+100+0)/3 zł za 1Mb/s * 1000 Mb/s ruchu = 116 tys. zł

3. Wniosek

Prowadząc w tym kraju dobry portal (gazeta, onet, wp, interia) należy się liczyć z wydatkiem ponad 100 tys. miesięcznie na obsługę łącz.

4. Weryfikacja

Interia.pl jest prowadzona przez spółkę publiczną. Przekonany jestem, że można moje wyliczenia zweryfikować przez ich raporty giełdowe. Nie wiem czy będzie mi się dziś chciało - ale może kiedyś spróbuję.

Rok temu ATM chwalił się, że przez ATMAN-a przechodzi 2,5Gb/s ruchu. Może to być a zważywszy, że ATMAN na pewno zbiera 1/4 ruchu każdego z portali to jakoś się to 2,5Gb/s u nich z łatwością uzbiera.

Coraz częściej widać, jak po Polsce zestawiane są linki STM-16 (2,5Gb/s) do obsługi internetu. To może być...

5. Ile kosztuje...

Z cyklu "ile kosztuje" ukazało się już kilka notek, niestety, niektóre wymagają uaktualnienia:

skomentuj (0)


trening pamięci2005-08-01 21:20:51

No i stało się. Od przyszłego roku znikają kierunkowe i wszystkie numery krajowe będą 9 cyfrowe.

skomentuj (0)


Tele Stra(s)znica i Przewróćcie się2005-06-21 21:39:53

Przyponiał mi się świetny kawał telekomunikacyjny:

- Wiesz, znowu mnie nachodzą!
- Jehowici?
- Nie. Tele-2


Do mojego domu też zapukali, ale nie wiem, czy Tele-2 czy TP S.A. bo szybko przegoniłem. Mam umowę z jedynym polskim operatorem czyli NOM-em.

skomentuj (1)


Netia Mobile atakuje (śmiechem)2005-05-16 20:50:14

Cytat za Gazetą Wyborczą:

 

Netia złożyła wniosek o rezerwację UMTS 

Gazeta Wyborcza, za PAP 16-05-2005 , ostatnia aktualizacja 16-05-2005 17:42

Netia Mobile, spółka zależna od operatora telefonii stacjonarnej, złożyła wniosek o rezerwację wolnych częstotliwości dla telefonii komórkowej w standardzie UMTS (...)

Netia za częstotliwości będzie musiała zapłacić 345 mln zł.

(...)

Według prezesa Netii Wojciecha Mądalskiego, spółka jest gotowa przeznaczyć na inwestycje w uruchomienie usług telefonii komórkowej maksymalnie 400 mln zł, w tym na opłatę za częstotliwości.

Obliczenia: 400 mln - 345 mln = 55 mln

Wynik: Ha, ha, ha, ha.....

Może ja się nie znam na milionach, ale za 55 to można sobie kilka reklam w TV wykupić o tym, że jest się najlepszym operatorem komórkowym.

skomentuj (0)


Łączenie2005-04-26 00:25:54

Połaczenie TB z TE w Exatel idzie pełną parą.

TE nigdy nie miało zysku - zawsze pompowano w nie kase.
TB zawsze przynosił zysk.
TE zawsze był firmą polityczną, co wybory wymiana zarządu, dyrektorów, kierowników, pracowników.
TB kadra, która zaczeła pracować na początku pracowała do dziś....

... do wczoraj, bo w wyniku łaczenia właśnie wywalono wszystkich z TB.

Genialne!

skomentuj (1)


Innowa w Energis.... bajki2005-01-24 08:31:45

Energis otrzymuje zastrzyk kapitałowy w wysokości 18 mln USD od firmy Innova

Innova Capital, firma private equity zainwestuje 18 mln USD w spółkę Energis, operatora telekomunikacyjnego i podmiot zajmujący się przesyłaniem danych, w celu stymulowania jej dalszego wzrostu rynkowego.

W roku 2005 spółka Energis otrzyma kapitał inwestycyjny w wysokości 10 mln USD, niezbędny do rozbudowy jej infrastruktury telekomunikacyjnej (sieci szkieletowe i dostępowe) i rozszerzenia oferty produktowej (przesyłanie głosu i danych). Spółka Energis Polska jest przekonana, że połączenie jej obecnego potencjału i dodatkowych inwestycji z firmy Innova umożliwi jej uzyskanie przychodu w wysokości 300 mln PLN oraz wskaźnika EBITDA na poziomie 50 mln PLN w roku 2005.

„Nie wykluczamy możliwości debiutu giełdowego akcji Energis, jeżeli udziałowcy spółki będą optować za takim rozwiązaniem" - powiedziała Magdalena Nowak z firmy Innova Capital przedstawicielom news2biz POLAND.

Polski rynek operatorów telekomunikacyjnych jest nadal rozdrobniony, a jego dalsza konsolidacja wydaje się nieunikniona. Mali operatorzy, tacy jak GTC oraz Crowley, znajdą prawdopodobnie silniejszych partnerów, a Energis może być potencjalnym kandydatem.

Innova Capital zarządza trzema funduszami o łącznej wartości 300 mln USD, z czego kwota 65 mln USD została zainwestowana w aktywa podmiotów telekomunikacyjnych w regionie Europy środkowej i wschodniej.

Energis posiada 4.500 klientów. Według wstępnych szacunków obroty firmy w roku ubiegłym wynosiły 240 mln PLN ze wskaźnikiem EBITDA na poziomie 23 mln PLN. W roku 2005 Energis zamierza uruchomić usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu dla klientów indywidualnych.

skomentuj (1)


Tepsa mięknie....(#2)2004-11-06 12:21:44

.... ale to jeszcze nie koniec!

skomentuj (1)


Tepsa mięknie....2004-10-17 09:39:53

1Mb/s po 600zł? Dlaczego nie.
Normalnie daje po 750 ale moze być taniej jak się weźmie port na STM-1 za około 4000zł

Coś się dzieje!

skomentuj (0)


Życie2004-08-19 23:34:46

Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone (Mark Twain), tylko chwilowo nie chce mi się nic pisać na ten temat.

skomentuj (0)


Czerwona łapa po raz drugi2004-08-05 22:53:03

1. Inspiracja: nowa pozytywna reklama Heyah. Teraz mówią coś o uczciwości. Ja niedawno ("Czerwona Łapa marketingowego oszusta - 11 marca 2004 r.") wkurzałem się na ich nieuczciwość - teraz będę starał się zobaczyć plusy.

2. Pojęcie "uczciwego zysku" albo (bo chyba przesadziłem) "godziwego zysku" jest chyba pojęciem martwym. Bo niby jaki zysk jest godziwy, a jaki uczciwy? W czasach nowoczesnego przemysłu mogą być zyski, krociowe zyski, olbrzymie zyski, albo też straty, wielkie straty, kosmiczne straty ale godziwe zyski? Nie... to się nie da.

3. Nowoczesna telekomunikacja była chyba pierwszą dziedziną gospodarki, w której koszty operacyjne związane bezpośrednio z wytworzeniem usługi są śmiesznie małe w porownaniu z amortyzacją czy też kosztami pozyskania klienta.

Wyjaśniam: aby być operatorem telefonii komórkowej należy zapłacić potężną opłatę koncesyjną, wybudować cholernie drogą sieć, przeprowadzić poważną akcje reklamową, stworzyć sieć sprzedaży a więc zainwestować wielką kase (czytaj: kapitał). Jak sieć już działa to czy obsługuje ona 1mln czy też 10mln abonentów to w kosztach operacyjnych różnica jest niewielka. No bo niby co tworzy te koszty? Obsługa klienta? Ile tych agentów tam siedzi i ile oni kosztują? Albo biling? No niby zużyje się więcej piapieru i znaczków ale nijak się to ma do amortyzacji drogiej sieci czy też amortyzacji dołującej koncesji.

Tak więc przewaga kosztów stałych nad operacyjnymi jest ewidentna a przychody albo je pokrywają lub pokrywają ze znaczącym nadmiarem, albo też nie pokrywają i wtedy należy zrobić porządek (patrz Netia) albo strzelić bombkę (patrz: Platinium).

4. PTC wprowadzając Heyah postanowiłą zwiększyć (teoretycznie) przychody z 1/3 udziału w rynku do 2/4 tego udziału. Zwiększyć przychody jednocześnie zostawiają po stronie swych starych marek (ERA i TakTak) koszty, które i tak ponosić się będzie. No i fajnie - pomysł super.

5. Przy okazji wychodzi jedna ciekawa prawda o telekomunikacji. Jak już jakiś operator działa i jego abonenci placą tyle, że działalność przynosi zyski to może spokojnie pozyskiwać następnych abonentów, za niższe ceny bo lepiej mieć kolejnego klienta, który zapłaci mniej niż go nie mieć. Łącza i tak są połączone, centrale i tak łączą, nadajniki i tak nadają... co za różnica. Tylko ...

6. ... tylko czasem ci starzy klienci mogą się wkurzać, bo traktuje się ich po prostu nieuczciwie. Ja naprawdę nie potrafię pojąć dlaczego będąc lojalnym abonentem od 8 lat, płacąc poważne rachunki płacę za minutę więcej niż złapany na Heyah małolat, zmieniający operatora przy każdej atrakcyjnej promocji.

7. Twórcy Heyah mówią coś o uczciwości, głupie małolaty w to wierzą a mi jakoś głupio.

skomentuj (1)


Biznes na połaczeniach telefonicznych w sieci naziemnej2004-07-13 21:34:46

Spłaszczenie taryf w ujęciu long distance, spowodowane spadkiem cen za pasmo oraz urealnienie cen hurtowych poprzez powiązanie ich z rzeczywistymi kosztami spowodowało, iż nie jest ważne ile kosztuje terminacja połączenia, i ile ono trwa - oba te elementy nie są już kosztotwórce. Ważne dla biznesu jest posiadanie abonenta, który miesiąc w miesiąc coś tam zapłaci. Ważna jest też redukcja, choc w zasadzi należy tu mówić o optymalności kosztów stałych.

I tak się to jakoś kręci.... a minutu? No cóż - ciągle sa głównym elementem marketingu, wszak sprzedaje się "400 minut do Polski", "najtańsze minuty do Niemiec", itp. Ciekawe kto pierwszy wprowadzi usługę pt. "24 godziny gadania na dobę za 30$ na miesiąc".

skomentuj (0)


Jeden mega w telekomunikacji2004-05-31 12:54:09

  1. Przedrostek kilo z greckiego oznacza tysiąc, przez co 1kg to tysiąc gram i wszystko jest jasne. Ale informatycy wiedzą swoje i umówili się, że u nich Kilo (czasem oznaczane jako K w przeciwieństwie do k) znaczy 1024 jako wielokrotność dwójki (dokładnie 210). Dla nich też mega (oznaczane jako M w nie-przeciwieństwie do M) znaczy 1024*1024 czyli 1 048 576 (zamiast 1 000 000) i to najczęściej bajtów, bo w końcu do wyrażania tych jednostek to wszystko służy.
  2. Wiem, że są tacy co ciągle to prostują, uważając, ze kilo to kilo, albo co gorsza uważając, że kilo w telekomunikacji to 1 000 mimo iż w informatyce to 1024. Wszystkim tym ja teraz wskażę ciekawą niekonsekwencje.

    Europejscy  telekomunikanci (ETSI) umówili się, że trakt E1, czyli dwumegabitowy, oznaczany jako 2Mb/s ma 30 szczelin rozmownych + szczelinę sterującą i szczelinę synchronizacji, a rozmowa w Europie to próbka 8-bitowa wystłana 8 tysięcy razy na sekundę. Z tego wyliczenia niezbicie wynika, że:

    (30+1+1) szczelin * 8 bitów * 8kHz = 2048 000b/s  !

    Ja widać więc mega w tym wypadku nie oznacza ani 1 024*1 024 ani 1 000*1 000 ale jeszcze dziwniej, tzn. 1 024*1 000
  3. Zestawmy to więc:
    • mega w wiedzy potocznej to milion czyli 1 000 000
    • mega w telekomunikacji to 1 024 * 1 000 czyli 1 024 000
    • mega w informatyce to 1 024 * 1 024 czyli 1 048 576

    I to powyższe zestawienie warto zapamiętać.

  4. Mimo powszechnej definicji strumienia E1 niektórzy przechodząc na technologię ATM upierają się, że 1 mega bit na sekundę to 1 milion bitów, czyli w ATM:

    1Mb = 1 000 000b = 1 000 000/8B = 125 000B = 125 000/48cells = 2604,167 cells

    po zaokrągleniu w górę daje to 2605 cells. Tak więc 1Mbps = 2605 cps.

    Ciekawe - przecież celki ATM odpowiadają celkom SDH a tam przecież pojęcie E1 rozumiane dokładnie jako 2 048 000b/s jest standardem na którym całą tą technologię zbudowano.

  5.  Tak czy inaczej, ponieważ te przeliczenia mogą pociągać za sobą poważne błędy należy zawsze dokładnie ustalać co się ma na myśli. I tu jest problem, gdyż zasada ekonomi języka (i ekonomi używania mózgu) prowokuje do tworzenia błędów.
  6. To druga wersja tej notki.

skomentuj (1)


Światłowody2004-05-02 08:51:04

W przypadku muf światłowodowych prawo Kirchoffa sprowadza się jedynie do tego, że sumaryczna liczba włókien wchodzących poprzez wszystkie kable do mufy powinna być parzysta.

I kto powie, że ta myśl nie jest genialna :-)

skomentuj (1)


Czerwona Łapa marketingowego oszusta2004-03-11 17:25:36

  1. Czy lepiej mieć 1/3 czy 2/4 tortu? Oczywiście, że lepiej mieć 2/4 choć pewnie tyle nie dostaną ale zagranie jakie zrobiła Polska (he, he, polska) Telefonia Cyfrowa, czyli operator sieci Era GSM wymyślając Czerwoną Łapę w tym kierunku zmierza.
  2. Miał być czwarty operator GSM w Polsce - nie ma. Mieli działać operatorzy bez sieci - nie ma. Politycy, jak się ich poprosi potrafią tak podejmować decyzje (albo ich nie podejmować) aby dla wielkich było wygodnie, wielcy za do politykom to we właściwym czasie wynagrodzą. Taki jest świat, taka jest demokracja. Przecież przy obrotach na poziomie 5 mld zł (takie obroty mają w Polsce operatorzy GSM) te kilka milionów na prezenty to naprawdę niewiele. A jakby tak pojawił się ten czwarty, albo zmuszono Trzech Wielkich do wpuszczenia na swoją infrastrukturę niezależnych to obroty mogły by spaść, krociowe zyski spadły by na pewno ale najgorsze jest to, że rzeczywiście spadły by ceny, a tego Wielcy nie lubią. Przecież jednym z narzędzi prowadzenia biznesu jest monopol, a jak się nie da pracować w monopolu to można ewentualnie zgodzić się na quasimonopol niż na rzeczywiście wolny rynek.
  3. W całej Europie jest tak, że rynek operatorów GSM jest rynkiem gdzie konkurencji nie ma. Operatorzy niby konkurują, a tak naprawdę kontrolują cenę. Umawiają się jaki ma być poziom cen w danym kraju i potem konsekwentnie się tego trzymając. Oczywiście nie ma szans na wykrycie spisku cenowego, bo przecież nikt takich umów nie zawiera. Wystarczy tylko, że na jednej czy drugiej konferencji ekipa się spotka, pogawędzi, posłucha przeznaczonego dla przypadkiem obecnego tam urzędnika URTiP-u (albo jakiegoś innego regulatora) referatu udowadniającego, że kosztuje to tyle bo musi to tyle kosztować i już wiadomo jaki poziom cen będzie obowiązywał przez najbliższe dwa lata.
  4. Spisek operatorów GSM wycelowany jest nie tylko w kieszeń klienta. Spisek ten dotyczy też wykończenia rynku operatorów stacjonarnych oraz wszystkim młodych i dziwnych operatorów (np. operatorów VoIP), których to po 2000 roku namnożyło się (a nie wszyscy jeszcze padli) a którzy to bezczelnie pokazują jak tania może być telekomunikacja. Efekt spisku jest taki: o ile zakończenie połączenia w sieci stacjonarnej kosztuje 2 euruocenty, to zakończenia w sieci GSM nie da się kupić poniżej 18 eurocentów za minutę. Niby Wysocy Komisarze Uni ze swych stołków w Brukseli próbują z tym walczyć, ale mi się wydaje, że to co im wychodzi to tylko udawanie, że walczą. W końcu to przecież tylko politycy.

    Ciekawostką jest to, że ponieważ prawie każdy z wielkich europejskich telekomów posiada swoją sieć GSM na ten spisek się godzi zakładając, że połączenia głosowe w sieci stacjonarnej to już coś, co przechodzi do historii i mocno ładują się w transmisje danych po starych kablach miedzianych. TePsa z Neostradą nie jest ani trochę oryginalna - po prostu robi powtórkę tego co DT i BT zrobiły u siebie.

  5. Czerwona Łapa to nowa marka sieci Era. To nie jest, jak by się mogło wydawać kolejny ale po prostu brand i już. Będzie tańszy? Pewnie troszkę tak, ale albo to będzie troszkę albo będzie troszkę inaczej. Będzie pewnie skierowany do specjalnej grupy docelowej (przynajmniej na to wskazuje genialnie prowadzona kampania) ale będzie to tylko Era GSM. Oszustwo? Eeeeee... po co od razu takie mocne słowa.
  6. Handel mógłby być usługą. Przecież każdy z nas potrzebuje aby ktoś dostarczył, konfekcjonował, rozpoznał, przetłumaczył instrukcje, zadbał o serwis i cały ten proces sfinansował. Handel mógłby być usługą ale nie jest, bo handel we współczesnym (a może tak było zawsze) świecie jest grą. Sprzedający próbuje sprzedać towar najdrożej, przy czym cena zupełnie nie jest powiązana z wartością wytworzenia (a co to jest wartość?) a główną motywacją jest chciwość. Nie ma miejsca na partnerstwo dostawca-obiorca, jest gra, przy czym jakże często z masowego kupującego po prostu robi się głupa. Skierowane do kobiet reklamy proszków do prania są dobrym tego przykładem. Teraz to samo robi Era i nikt mnie nie przekona, że Czerwona Łapa to inny produkt niż połączenia w sieci Era, podobnie jak nikt mnie nie przekona, że Nowy Ariel jest czymś innym niż Nowy Ariel z przed roku.
  7. Hasło: Pozdrawiamy drogich konkurentów zdradza sprzeczność. Czy EraGSM pozdrawia również EręGSM?
  8. Co mnie w marketingu wkurzało wcześniej:

skomentuj (1)


Ile klientów na inet2004-02-19 17:17:36

u-kt: 2500 na 120k! i co? i nic! cieńko.

b: 2000 na 20k (12k) ale chyba tylko tak mówi.

e: 1000 na 20 (12k)

s: 0 na 150 80, (60)k

skomentuj (0)


Wojna światów (rzecz o telekomunikacji)2004-01-16 18:27:39

Na początku elektronika rozwijała się w trzech kierunkach:

  • istniała elektronika dla świata mediów, radiowców, tych o telewizji a potem od innych rozrywkowych zabawek;

  • tworzono coraz to lepsze telekomunikacyjne systemy komunikacji, od wynalazku Bell'a zaczynając a na satelitach kończąc;

  • próbowano zaangażować elektronikę aby pomagała liczyć, przy czym dość szybko elektronika ta przestała być analogowa i zaczęła rozumieć tylko zera i jedynki a więc zaczęła być elektroniką cyfrową.

Tak więc pojawiły się trzy światy reprezentowane przez elektroników, którzy tworzyli trzy różne światy, przy czym każdy z nich chciał coś zrobić dla ludzkości, przy czym każdy chciał to zrobić także na polu porozumiewania się ludzi, a więc na polu telekomunikacji.
Każdy z tych światów wytworzył swoje własne usługi, ale żeby je dobrze przeanalizować należy znaleźć dobre wskaźniki oceny usługi. Do poniższych rozważań proponuję użyć trzech wskaźników:

  • jakości rozumianej jako coś co jest dostępne, proste, zawsze działa, każdy może sobie to kupić, nie musi być specjalistą aby to obsługiwać;

  • pasmo rozumiane tu jako ilość informacji którą należy przesłać w czasie;

  • uniwersalność jako wskaźnik tego, do czego taką usługę można zastosować, co z niej można wycisnąć, co w niej ciekawego i zaskakującego jest.

Świat elektroniki medialnej wyprodukować radio i telewizje, ale za chwile zaczął udoskonalać swoje sztandarowe usługi poprawiając uniwersalność. Pojawiły się więc w radiu dodatkowe informacje (RDS) a w telewizji telegazeta.
Świat telefoniarzy wyprodukował sieci telefoniczne a potem zwiększał i pasmo (ISDN) i uniwersalność (też ISDN) wprowadząc takie usługi jak fax, wiadomości SMS, transmisje danych. Trudno jednak im jest przekroczyć pasmo 2Mb/s dla klienta bo zakorzenieni są w 64kb/s używanym w swej podstawowej usłudze jaką jest zwykły telefon (POTS)
Kompyterowcy dość szybko zaczęli swoje komputery łączyć tworząc sieci komputerowe, które początkowo tylko potrafiły przesyłać proste informacje (BITNET) z czasem zaś wymyślono sieć Internet, która początkowo wąskopasmowa zaczeła swoją uniersalnością zaskakiwać (o ile działała)
Dość szybko doszło do wojen, bo każdy ze światów starał się wykazać, że to właśnie on jest najlepszy w tworzeniu usług dla komunikowaniu się ludzi.

Jako pierwszy zaatakował świat komputerowców, którzy starali się wykazać, że nie tylko przez sieć internet wszystko można, ale również można to za darmo. Zaczęli więc za darmo przez Internet rozmawiać tak jak przez telefon, zaczęli realizować wideokonferencje, na których wielkie kompanie świata telekomunikacyjnego zarabiały wielkie pieniądze. Potem zabrali się za świat mediów i zaczeli tworzyć stacje radiowe i telewizyjne, które nadają korzystając z wolności i choć nie mają tyle pasma co elektronicy w świecie mediów jednak nie mają tez koncesji, ograniczeń prawnych i co najważniejsze, ograniczeń terytorialnych.
Na rzuconą rękawicę zaraz odpowiedzieli przedstawiciele świata telekomunikacyjnego. Stwierdzili, ze bez nich jakakolwiek telekomunikacja by nie istniała (chyba po części mieli racje) i dość szybko się scyfrowili. Odbili telefonię sprowadzając większość ruchu telefonicznego w pakiety internetowe (co zwie się telefonią VOIP), zaczęli przyłaczać do sieci Internet wszystkich, w dość przystępnej cenie (przez co wzrosła jakość) oraz zaczęli oferować treść (również ruchome obrazy) przez co narazili się elektronikom ze świata mediów.
Świat mediów nie mógł patrzeć spokojnie na tą wojnę. W końcu oni mają masowego klienta i jego pieniędzy tak chętnie oddać nie chcą.

Zaraz więc wymyślili, że w swoim szerokim paśmie spokojnie upchać można wszystko co internetowe a więc dostęp do internetu i telefonie VOIP zaczeli oferować operatorzy telewizji kablowej. Operatorzy telewizji satelitarnej też przesyłają internetowe dane, a operatorzy treści zaczęli swoje programy uzupełniać o internetową treść zapisaną w formie stron Web, gdyż prosty teletekst nie jest zbyt piękny.
Te trzy wojny doprowadziły do całkowitego załamania się świata elektroniki. Teraz już nie wiadomo kto jest kto, bo każdy robi wszystko. Ortogonalność systemu załamała się i to właśnie zwie się konwergencją.
A przecież wszystkim chodzi tylko o znalezienie tej uniwersalnej telekomunikacyjnej superusługi.

Kolejny raz wyszło, że ludzie nie mogą się ze sobą dogadać.


Ponieważ jutro mam wygłosić wykład o konwergencji usług, który to wykład stworzyłem gdzieś na początku 2000 r. (to już 4 lata!, szok!) to aby przypomnieć sobie jego treść napisałem tą bajkę wykorzystując stare slajdy z PowerPointa. Nie mam siły tego poprawiać: "com napisał - napisałem" i niech tak zostanie.

skomentuj (0)


Wcena operatora GSM2003-12-28 18:41:43

Wycena dla PTC 3 mld $?
Jeżeli przyjąć 4 mln abonentow to daje to około 750$ za abonenta.
Dziwnie mało, ale tak spekuluje GW.

skomentuj (1)


Zatrudnienie w TPSA (2)2003-12-21 15:54:43

W 2003 TPSA chcę zwolnić kolejne 6 tys. pracowników, czyli z 36 tys. w chwilo obecnej (4q2003) zejść na 30 tys. zatrudnionych w 3q2004.

Operacja ta ma kosztować 480 mln zł, czyli 80 tys. na pracownika.

Podane wskaźniki liczby pracowników to:
3q2003: 312 linii na pracownika;
4q2004: 380 linii na pracownika (plany);
sugerują, że liczba linii to 11,5 mln.

Oczywiście w czasach ISDN BRI, PRI, SDI i xDSL pojęcie linii można już rozumieć różnie (tym bardziej, że PRI w TPSA jest sprzedawane z 15, 24 lub 30 kanałami B) ale nie zmienia to mojego wrażenia, że co konferencja prasowa Józefiaka to inne liczby, przy czym gdyby był to błąd mniejszy niż 5% to bym się nie dziwił ale jak jest większy, to zastanawiam się, co tym razem zarząd chce udowodnić analitykom, a za inch pośrednictwem inwestorom.

Źródło: GW, Zwolnienia w TP SA, paro, Reuters 19-12-2003

skomentuj (0)


Liczby i ceny SMS-ów2003-12-10 19:19:07

Idea podała, że 10% jej przychdów pochodzi z SMS-ów. Pozostali na pewno maja mnie, przypuszczam, ze pomiedzy 5 a 7%.

Łączna liczba wysłanych SMS-ów w Polsce to 0,5 mld miesięcznie. Szacując liczbę GSM-owców na 10mln (lub wiecej) wypada to po 50 na terminal.

Niezle - znaczy się potwierdza się teoria, że są wśród nas dziwacy, którzy używają SMS-a jako podstawowego środka komunikacji międzyludzkiej. A to się operatorom udało przemienić kulturę.

skomentuj (2)


Zatrudnienie w TPSA2003-12-10 09:57:23

Komentarz Marka do notki o obrotach TPSA przenosze tu, aby to info nie zginęło:

Zatrudnienie w TPSA w 3q:
3q2002: 55046
3q2003: 43334

Przyjmujac srednia pensje na poziomie 1964 zl, ktora nie zostala wyplacona 11712 pracownikom przez 12 miesiecy dochodzimy do tego "fenomenu" tepsowych menagerow...

skomentuj (0)


Siec POL34 opublikowala swoją mape2003-11-29 12:35:34

Więcej jest na ich nowej stronie: NOC Pioniera

Ale obrazek, ponieważ może się przydać wsadze sobie tu, aby jak zniknie nie szukać po archiwach.

skomentuj (0)


Neostrada - plan na 2003 już prawie wykonany2003-11-27 02:48:14

Liczby:

  • na dzis TPSA ma 170 tys. abonentów;
  • na koniec roku chce miec 270 tys. a wiec tak jak planowali o ile nie lepiej;
  • na promocje (testowanie za 1zł) załapało się 230 tys. osob, przy czym 1/3 tylko testowala a 2/3 zostalo abonentami.
  • na koniec 2004 zakładają, że będzie 1mln ab. Ja im wierze bo mogą to zrobić o ile wytrzyma to rynek.

    Przychody:
  • 200 tys. ab * szacowane 100zł = 20 mln miesięcznie lub 200mln rocznie
    co w skali TPSA jeszcze nie jest widoczen;
  • w 2004 jak będzie 1mln ab to przychody bedą na poziomie 1mld rocznie a to już widać, bo może to być nawet powyżej 5% obrotu.

    skomentuj (0)


    Coś drgneło? ale to w mediach2003-11-27 02:33:41

    TVN emituje obligacje:
    Oprocentowanie 10-letnich obligacji na poziomie 9,5 proc.
    Wartość transakcji: 235 mln euro czyli prawie 1 mld zł.

    Pieniądze idą na porządkowanie relacji właścicielskich i spłatę zobowiązań a więc nie w inwestycje i nie w inwestycje technologiczne. Po prostu czyszczą papiery.

    A muszą to robić, bo RMF zbudowało swoją stacje kosmiczną pod Krakowem nie po to by być radiem ale telewizją.

    skomentuj (0)


    Dane TPSA za 3q20032003-11-14 19:10:35

    Sprzedaż TPSA w 3q:
    3q2002: 4,582 mld zł
    3q2003: 4,563 mld zł

    Zyski TPSA w 3q:
    3q2002: 226 mln zł
    3q2003: 502 mln zł

    skomentuj (1)


    PTC - dane za 3q20032003-11-14 19:10:05

    Sprzedaż w 3q:
    3q2001: 1,152 mld zł
    3q2002: 1,315 mld zł
    3q2003: 1,476 mld zł

    Zyski w 3q:
    3q2001: -152 mln zł
    3q2002: 76 mln zł
    3q2003: 133 mln zł

    skomentuj (0)


    TPSA już nie państwowa2003-11-14 13:10:42

    No i stało się. Telekomunikacja Polska przestała być Polska bo Skarb Państwa pozbył się właśnie ostatnich swoich akcji. Zostało poniżej 2% na zabezpieczenie jakiś roszczeń, więc prawda jest taka, że nie ma już nic.

    Jeżeli mamy więc karmić nasze narodowo-patriotyczne uczucia i robić dobrze polskim operatorom to powinismy ludzieć:
    - Polkomtel-a bo połowa akcji jest w ręku spółek, w których najwięcej ma do powiedzenia państwo i mogą jeszcze wyglądać na polskie (KGHM, Orlen, TE, TB, PSE):
    - Dialog bo należy do KGHM;
    - TelEnergo, bo należy do PSE;
    - PTC, bo większość ma Elektrim ale problem jest w tym, że nie wiadomo czyj jest elektrim.

    Telekomunikacja Polska jest więc od teraz w Polsce inwestycją typowo zagraniczną, podobnie jak Netia i podobnie jak w Netii liczy się tylko zysk a dla zarządzajacych cena akcji. Czy jednak wszystkie głosy o rozwoju infrastruktury, telefonach na wsi, dostępności zaraz z tego powodu umilkną?

    Zawsze wkurzało mnie gdy politycy mówili, że poprzez działania prawne niszcząc konkurencje dbają o interesy TPSA, która jest naszym narodowym skarbem. Teraz widzę, że urzędnicy dalej dbają o interesy TPSA tyle tylko, że przyświeca im inna motywacja, mniej narodowa.

    A co: Kulczyk potrafi!

    skomentuj (1)